Mikołajki – święto obchodzone 6 grudnia na cześć świętego Mikołaja biskupa Miry.
6 grudnia obdarowuje się dzieci prezentami, często w nocy z 5go na 6go podkłada się prezenty pod poduszkę lub umieszcza się je w wełnianej, dużej skarpecie. Święto Mikołaja znane jest na całym świecie pod nazwami : Santa Clause (USA), Babbo Natale (Włochy), Heilige Nicolaus (Niemcy), Mikulas (Czechy), Julemanden (Dania) .
Święty Mikołaj
Święty Mikołaj urodził się w Licji w Azji Mniejszej około roku 280. Już za młodu odznaczał się pobożnością toteż brat matki Mikołaja biskup Patary wyświęcił go na prezbitra. Rodzice Mikołaja zmarli ok. roku 300 podczas zarazy, która w tym czasie nawiedziła Licje. Otrzymany spadek Mikołaj przeznaczył na pomoc biednym i potrzebującym. Jak głosi legenda dary podsuwał anonimowo stąd pochodzi tradycja podkładania prezentów pod poduszkę.
Mimo wyświęcenia na biskupa Miry pozostał człowiekiem niezwykle skromnym wszystkie posiadane dobra rozdawał biednym. Zmarł 6 grudnia około roku 345.
I teraz niespodzianka…
Postać i legenda świętego Mikołaja przedstawianego jako grubasek w czerwonym kożuchu z długą białą brodą w saniach zaprzęgniętych w renifery powstała prawdopodobnie w latach 20tych naszego wieku na zlecenie koncernu Coca-Cola.
Hmm… wypadało by powiedzieć: Dziękujemy Ci Ameryko za wizerunek Mikołaja znany od lat
Kim dla nas jest dzisiaj Mikołaj? Co oznacza dla nas ten dzień? Czy lubimy obdarowywać się w jego imieniu drobnymi prezentami i czy kultywujemy tą tradycję, ucząc jej nasze dzieci? Mój syn wychowywany w przekonaniu i wiedzy, że Mikołaj istnieje, aż do 14 roku życia przeżywał ten dzień dość mocno i fakt, że Mikołaj zareaguje w konkretny sposób na jego listę około 7-10 prezentów, z dokładnym rozpisaniem sklepów, gdzie można zabawki nabyć, by ich nie szukać i czasu nie tracić
Było to tak rozbrajające…, bo dziecko poświęcało na ten cel kilka wieczorów i dopracowywało swój list bardzo, bardzo starannie. Jak można się spodziewać, odpowiedzi Mikołaja w postaci listu (postanowiliśmy rozegrać to za pomocą korespondencji z Mikołajem) były nie mniej staranne, zapisywane na specjalnych papierach, specjalną czcionką i równie specjalnym pisakiem – takim prosto z Laponii
Wiele trudu mnie to kosztowało, ale zaowocowało to absolutnym przekonaniem, że Mikołaj istnieje i roznosi prezenty, że trzeba być grzecznym bo inaczej to rózga, aż do 14 roku życia tak było. Później syn coś zaczął podejrzewać, już mu koledzy „rozjaśnili” w głowie
Teraz… po kilkunastu latach od tych wydarzeń, historia rodzi się na nowo, w Mikołaja zaczyna wierzyć moja córka i myślę, że może być nieco ciężej, nawet z takiej przyczyny, że nie tylko ja jestem jedynym dostarczycielem „prawdy” o Mikołaju. Wystarczy włączyć komputer… . No zobaczymy… . Jak na razie jest dobrze. Magia Mikołaja zaczyna ponownie żyć w moim domu. Słyszałam to i widziałam już dzisiaj rano ![]()
hotice
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.