msgbartop
Blog platformy wydawniczej BACKPEN|COM
msgbarbottom

30 lip 11 Cała prawda o nas…?

Cała prawda o kobietach …
1. Kobietę znacznie łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać zgodnie z jej życzeniem.
2. Niekiedy kobieta traktuje faceta jak budzik. Najpierw go nakręci, ale skończyć nie da.
3. Gdy mężczyźnie źle – szuka żony, gdy mężczyźnie dobrze – żona jego szuka.
4. Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć.
5.Mężczyźni i kobiety zgadzają się tylko co do jednego – nie można wierzyć kobietom!
6. Jaka jest różnica między mężczyzną a kobietą? Kobieta wymaga wszystkiego od jednego mężczyzny, a mężczyzna wymaga jednego od wszystkich kobiet.
7. Kobiety nie można zmienić. To znaczy można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.

Cała prawda o mężczyznach …
1. Jeżeli sądzisz, ze jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba. Nie zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.

2. Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy sprawę jasno: jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie prośby nie działają. Te pośrednie pozostawione bezpośrednio pod naszym nosem też nie działają. Po prostu powiedz, czego chcesz!

3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie dziw się, że otrzymasz odpowiedź, której raczej nie chciałaś usłyszeć.

4. My jesteśmy PROŚCI. Jeżeli poproszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, że go nie ma na stole. Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu. My jesteśmy naprawdę prości.

5. My jesteśmy PROŚCI. Nie ma sensu pytać mnie, o czym myślę, bo przez 96,5% czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy opętani. To po prostu podoba nam się najbardziej. Jesteśmy PROŚCI.

6. Czasem nie myślę o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj, o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, piłki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów.

7. Piątek/sobota/niedziela = żarcie = kumple = piłka nożna w telewizji = piwo = tragiczne maniery. To coś takiego jak księżyc w pełni. Nie do uniknięcia.

8. Zakupy nam się nie podobają i ja nigdy nie będę ich lubić!

9. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale. Przysięgam.

10. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to szantaż. Doprowadzenie mnie do bankructwa nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony.

11. Większość mężczyzn ma 2-3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jesteśmy prości.
Skąd ci przychodzi do głowy pomysł, że pomogę ci wybrać z twoich 30 par te, która najlepiej pasuje.

12. Proste odpowiedzi, jak TAK i NIE, są doskonale przez nas akceptowane i bez znaczenia, na jakie pytanie.

13. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać, jakbym był jedną z twoich przyjaciółek.

14. Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy. Idź do lekarza.

15. Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób i jeden z nich spowoduje, ze będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz, ze miałem na myśli to drugie.

16. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc, a nie kolor. A śliwka z mlekiem to nie kolor, a – na bank – pewne rozwolnienie.

17. I co to za @#$! kolor ta „fluksja”? I poza tym, jak to się pisze?

18. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my również.

19. Jeżeli cie zapytam, co się stało, a ty odpowiadasz „nic”, wtedy ci wierzę i jestem przekonany, ze faktycznie wszystko jest w porządku.

20. Nie pytaj mnie: „kochasz mnie?„. Możesz być pewna, ze gdybym cie nie kochał, nie byłbym z tobą. (No, chyba ze chodziłoby mi tylko o seks. Ale przecież nie jesteśmy na tyle głupi, by wtedy odpowiedzieć: „nie, chodzi mi tylko o seks”.)

21. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej czegokolwiek: wybierz to, co najprostsze.

 

hotice :)

15 cze 11 Szukając prawdziwych siebie…

Polecało mi go kilka osób, zupełnie nie znających się nawzajem…, ktoś podesłał link do muzyki z filmu, niesamowicie intrygująca, magnetyczna, ale i kojąca. Pomyślałam, że obejrzę…, skoro zachwalają…, to może i mnie się spodoba.

No i się nie myliłam…, temat dość kontrowersyjny, ale w sumie przesłanie filmu dość uniwersalne, bo czy nie powinniśmy iść własną drogą, w poszukiwaniu samych siebie? Czy życie w poszukiwaniu czułości, miłości, na wiele znanych i nie znanych nam sposobów, jest naganne? Kto to będzie oceniał i co warte są te oceny? Czy nie powinniśmy swojego życia przeżyć tak jak chcemy, pragniemy, jak podpowiada nam intuicja? Dlaczego w większości żyjemy spętani konwenansami, pozorami, dlaczego dajemy się ujarzmić? Dlaczego chwile, kiedy cieszymy się życiem i podążamy za światłem co nas rozświetla od środka, są tak nieliczne? Każdy z nas ma takie chwile, ślub…, narodziny dziecka… – momenty przepełnione szczęściem i radością po brzegi, a co z resztą życia…?

Dlaczego często czujemy się jałowo, jakbyśmy przeżywali nie swoje życie? Gdzie zostawiamy swoje pasje, które nas uskrzydlają i uwrażliwiają? Które pokazują nam kim jesteśmy, ukazują nas takimi, jakimi nie znaliśmy się dotychczas? Jak to jest możliwe, że nasze życie, nasze własne, to które znamy i od lat przeżywamy dzień po dniu, właśnie dzień po dniu nas zabija…, gasi…, dławi nasz płomień, który w innych okolicznościach wybucha wielkim nieokiełznanym ogniem??

Czy znowu chcę włożyć kij w mrowisko?? TAK!! Dokładnie tak! Życie poukładane, odmierzone linijką i czasomierzem jest może i bezpieczne, ale jakie nudne…, czy mamy tego świadomość?? Często zdajemy sobie sprawę z tego, kiedy jest już za późno…, ale czy aby na pewno? Czy w ogóle jest za późno na cokolwiek, kiedy jeszcze żyjemy, oddychamy, kochamy, śmiejemy się? Dlaczego tak wielu z nas uważa, że moment, w którym to do nas dociera,  jest właśnie tym krytycznym punktem, za którym nic już nie ma?? Dlaczego skupiamy swoją uwagę bardziej na samochodzie, remoncie dachu, zakupie odjechanych trendy wycieczek, niż na nas samych, naszym wnętrzu, naszym spokoju, naszej równowadze wewnętrznej, na poszukiwaniu takiego stanu ducha, w których poczujemy szczęście przepełniające nas od środka??

Kiedy się rodzimy, jesteśmy niczym pusta księga, której karty będą dopiero zapisywane  – szczęściem, ale i troską, śmiechem, ale i łzami, zwycięstwem, ale i poczuciem porażki…, karty te będą zapisem naszej drogi, ale zawsze będą świadczyły o Prawdzie, jaka towarzyszyła nam w danym momencie życia. Najważniejszą wartością jednak według mnie, jest Równowaga. Jeśli będzie obecna w naszym życiu, to nie zatracimy się, i nie zagubimy po drodze. I wówczas rada Babci filmowej bohaterki „Ciesz się życiem ile tylko możesz” nabiera innego wymiaru…

Podobnie słowa bohaterki: Nareszcie odkryłam jaką drogą mam podążać – mam być sobą…” – czy to nie jest uniwersalne motto dla każdego z nas? Tylko cała sztuka w tym, by znaleźć tą drogę, a znaleźć ją można tylko wtedy, kiedy się jej szuka… Bo poszukiwanie, przeżywanie i doświadczanie – to jedyne ze znanych mi sposobów na „znalezienie” siebie i swojej drogi, swojej Prawdy na kolejne lata życia.

Film, mogłoby się wydawać, jakże powierzchowny, okazał się niesamowicie dla mnie inspirujący…, niosący uniwersalne przesłanie, jakże ważne, by żyć pełnią życia i by odnaleźć siebie w tym życiu, by powrócić do swoich instynktów, do swoich pragnień, marzeń…
Może powinnam być sama, żeby poczuć swoją siłę i odnaleźć swoją drogę…, hmm…, może samotność z wyboru daje siłę…, umacnia w nas to co dobre, wartościowe, a eliminuje to co złe i destrukcyjne…? Czy ktoś inny niż ja sama, może odpowiedzieć na te pytania? No właśnie…, chyba nie…

Posłuchajcie sami……….


hotice :)